W najnowszych trendach rozwojowych coraz wyraźniej widać zwrot ku Naturze jako przestrzeni, w której warto się uczyć. Uczyć się w sposób pełny, doświadczalny i autentyczny. Okazuje się, że człowiek uczy się inaczej w zamkniętej sali szkoleniowej, a inaczej wtedy, gdy doświadcza żywego kontaktu.
Wchodząc w taką perspektywę, uczestnicy dostrzegają, że przywództwo to nie tylko zestaw narzędzi, ale transformacja i sposób bycia. To tam najłatwiej zauważyć, jak rodzi się odpowiedzialność, oraz co naprawdę buduje zaufanie.
Nasze szkolenia zapraszają was do tej unikatowej formy uczenia się. Zderzenia biznesowych wyzwań z mądrością Natury i jej szczerych liderów.
Jednocześnie wiemy, że czasami, niektórych uczestników może powstrzymywać szereg obaw i przekonań. Wokół owiec i pasterzy narosło przez tysiące lat sporo mitów. Od wyobrażeń "romantycznej i sielankowej” codzienności, po skrajne wizje trudnych, nieprzewidywalnych warunków.
Zanim zaczniesz zastanawiać się, czy taki program jest dla Ciebie, warto te mity obalić i zobaczyć, jak naprawdę wygląda praca ze stadem, oraz czego może nauczyć współczesnych liderów kontakt z pasterzem funkcjonującym w trybie półkoczowniczym. Dzięki temu decyzja o udziale staje się znacznie prostsza.
1. Przenoszenie czy przy (e) glądanie się? Jak pracujemy, że nie przekładamy zachowań zwierząt i pasterzy na pracę zespołów.
Oczywiście, że nie przekładamy zachowań zwierząt ani relacji pasterz i stado na relacje manager - zespół. To pierwsza rzecz, którą wyjaśniamy naszym grupom uczestników podczas dwóch wprowadzających spotkań online - zanim w ogóle przyjadą do nas, aby się zanurzyć w innej rzeczywistości.
Nie uczymy zasad „przekładania”, lecz przy(e)glądania się. Patrzymy na wartości transhumancji, by następnie zobaczyć: gdzie my, jako managerowie, jesteśmy w naszej drodze z zespołem?
To mocne doświadczenie, wymagające otwartości i odwagi - spojrzenia na siebie przez pryzmat innych ekosystemów.
Pobyt każdej grupy to outdoorowa Akademia Servant Leadershipu. Nikt nie każe nikomu wcielać się „w owce” ani traktować ludzi jak „stado baranów”. Choć jeśli dobrze poznasz owce, to stwierdzenie wcale nie jest obraźliwe.
Co naprawdę obserwujemy?
- Dlaczego pasterz jest uważany za archetyp Servant Leadera?
- Jaka jest jego droga i relacja ze stadem?
- Jakie zasady przywództwa służebnego realizuje w swoim świecie?
Nasze podejście
W naszych programach towarzyszymy pasterzom w drodze i przyglądamy się temu, jak budują stado i rozwijają je przez wszystkie etapy. Następnie konfrontujemy to z rzeczywistością w naszych zespołach i organizacjach. Pasterstwo jest metaforą, obrazem, który jest mocny, plastyczny i zapraszający do doświadczania.
Jeszcze raz: nie przekładamy zachowań zwierząt na ludzi ani baców na managerów. Pracujemy metodą przeglądania się. Obserwujemy, uczymy się i inspirujemy, a nie kopiujemy.
"Kiedyś wydawało mi się, że pasterstwo to głównie zarabianie i wyzysk zwierząt z domieszką „folkloru. Doświadczenie wszystko zweryfikowało. Rzeczywistość przerosła mój sceptycyzm. Poznałam ludzi, którzy kochają swoje stada i są im bezgranicznie oddani. Ludzi, którzy uczą się całe życie od stada i natury" Magdana twórczyni programu
2. Jak owce poruszają się w stadzie? Idź "na ślepo" na przełaj przez góry i sprawdź gdzie dojdziesz?
„Follow like a sheep” - „podążać jak owca” - to popularne, pejoratywne określenie funkcjonujące w wielu językach. Ale czy naprawdę owce ślepo podążają za człowiekiem?
Zachęcam cię do eksperymentu: jeśli kiedyś zobaczysz stado owiec, podejdź do nich i spróbuj sprawić, żeby „ślepo za tobą poszły”. Oczywiście to żart.
W rzeczywistości widok owiec rytmicznie podążających za kimś nie jest dowodem na ich bezrefleksyjne zniewolenie, lecz potwierdzeniem dwóch rzeczy:
- Owce mają głębokie zaufanie stada i swoich przewodników, którzy są z nimi około 180 dni w roku, po 16 godzin dziennie – nie licząc nocy, kiedy ktoś również czuwa przy stadzie
- Stado doskonale wie gdzie idzie. Stado wie jaki jest cel, kierunek i prawdę mówiąc mogłyby pójść same „na pamięć” ale wolą iść razem z człowiekiem, który jest częścią stada
- Stado ma wysoki poziom wewnątrz-sterowności, czyli spójne reguły działania i poruszania się
- Obca osoba, która nie ma relacji ze stadem ani zbudowanego z nim zaufania, nie jest w stanie wywołać w stadzie żadnego ruchu. Absolutnie żadnego. Nawet jeśli puścisz nagranie z głosem pasterza - owce wcale nie ruszą. Nie są głupie.
Żeby stado poszło za tobą dobrowolnie, musisz mieć:
- właściwy głos i dźwięki, które znają
- gesty, które rozpoznają
- zapach stada "przy sobie"
- posturę i twarz, którą pamiętają
(...) które owce pamiętają i codziennie weryfikują podczas wspólnej drogi. Brak zapachu stada, brak wspólnego doświadczenia, brak rozpoznawanego przez owce sposobu chodzenia oznacza, że nie ruszą za tobą ani o krok.
W takich sytuacjach jedyną metodą byłoby użycie przymusu - i to właśnie takie obrazki czasem widać w memach, które utrwalają fałszywe wyobrażenia o owcach i pasterzach.
Ważne!
- Nasze stado, założone w latach 70, przechodzi redyki dwa razy w roku, łącznie to ponad 250 km. Codzienne wypasy, to nawet do 12 km dziennie w naturalnym wędrowaniu.
- Reportaż Renaty Kijowskiej z TVN 24 poświęcony Redykom Szczechowiczów
- Przez cały ten czas nigdy nie zostało przewiezione ciężkim transportem, jaki znamy z autostrad.
- Stado żyje w rytmie drogi i dlatego ufa tylko tym, którzy tę drogę z nim naprawdę przechodzą.
3. Jaka jest inteligencja i zdolności adaptacyjne stada. Czy owce są mądre?
Często w „pop kulturze” powtarza się, że owce są „głupie”. Nic bardziej mylnego. Owce to niezwykle inteligentne stworzenia, zdolne do brania odpowiedzialności, uczenia się, rozwiązywania problemów, samoorganizacji i budowania społeczności.
Owce w badaniach naukowych
Laura Avanzo i Jennifer Morton z University of Cambridge (W. Brytania) badały owce. Testy poznawcze owiec pomagały w ocenie skuteczności nowych metod leczenia chorób mózgu. Na podstawie wielu badań wiemy, że owce świetnie radziły sobie z testami psychologicznymi, które sprawiają problemy małpom,
Link do badania przeprowadzonego w University of Cambridge przeprowadzonego przez badaczki Laurę Avanzo i Jennifer Morton
Wnioski z badań:
- Siedem owiec nauczyło się, że pokarm znajduje się w niebieskim, a nie w żółtym wiadrze. Gdy zmieniono zasady, szybko odkryły, że pokarm może być wskazywany także przez kolorowy znacznik przy wiadrze.
- Następnie owce świetnie radziły sobie z nowym zestawem kolorów (fioletowy i zielony) i wskazywaniem pokarmu przez kształt, a nie kolor naczynia.
Dla porównania, ludzie radzą sobie z tym dzięki rozwiniętej korze przedczołowej, ale owce również bez problemu adaptują się do zmian.
Rozpoznawanie ludzi i twarzy
Owce potrafią rozpoznać swojego człowieka, a nawet wiele twarzy. Zespół prof. Jenny Morton w Cambridge badał grupę ośmiu owiec, pokazując im portrety znanych osób np. Baracka Obamy, Emmę Watson. Owce otrzymywały nagrodę za rozpoznanie twarzy, a po krótkim czasie same „rozgryzały” zasady.
Nawet przy podobnych zdjęciach owce osiągały średnio 80% poprawnych wyborów. Potrafiły też rozpoznać twarze swoich opiekunów bez wcześniejszego przygotowania. Owce potrafią także samoleczyć się, wybierają rośliny, które pomagają w leczeniu chorób.
Pamięć i zdolności poznawcze
- Owce rozróżniają wyraz twarzy ludzi i innych owiec, zauważając ich emocje
- Pamiętają co najmniej 50 różnych owiec i obrazów przez okres do dwóch lat
- Używają podobnych procesów neuronowych co ludzie, dzięki którym uczą się i zapamiętują informacje
Owce w praktyce
"Spotkanie z owcami natychmiast pokazuje, że nie są to głupie zwierzęta. Każda owca ma swoją osobowość i inteligencję" mówi Jennifer Morton z University of Cambridge
Badania prowadzone w ciągu ostatnich dekad pokazują, że zwierzęta są o wiele zdolniejsze, bardziej świadome i inteligentne, niż wcześniej sądzono.
- Z pomocy owiec korzysta od lat kanadyjskie wojsko w bazach lotniczych. Ogłasza publiczne przetargi na usługi pasterskie
- Wojskowi podkreślali, że owce bardzo dobrze sprawdzają się na terenach, gdzie są instalacje odwadniające i gdzie nie można kosić
- Owce pomagają uprawiać Kaliforijskie wina czy badać choroby neurodegeneracyjne mózgu
Źródło: „New Scientist”
4. Na pierwszy rzut oka bezbronne i słabe? Jak w takim razie przetrwały tysiące lat?
Każdy pasterz, który zajmuje się stadami w stylu transhumancji, uśmiechnąłby się na te słowa. Czasami marzymy, żeby owce były bardziej potulne, łatwiej dałyby się prowadzić w trudnym, górskim lub leśnym terenie.
Ale gdyby były naprawdę „bezradnie zależne”, po kilku tygodniach każdy z nas porzuciłby takie stado i uciekł do pracy w korporacji.
Nowa analiza DNA pokazuje kilka tysięcy lat wspólnej historii owiec i ludzi
Pasterze, także ci ponad 70-letni, mówią zgodnie: „Nie zamieniłbym ani jednego dnia ze stadem na nic innego. Mam tu wszystko”. Tak powiedział mi Stanisław Rychtarczyk w 2020 r. na Rusinowej Polanie.
Pomyśl. Jeśli owce byłyby bezradne, czy jeden człowiek w poradziłby sobie z takim stadem bez krzyków, poganiania i przymusu?
Owce nie są bezradne. Mają własną inicjatywę, podejmują decyzje i mają cele. Trzeba tylko rozumieć ich język. To subtelne sygnały, jak ruch głowy czy postawa, pokazują ich zamiary. Jedynie w kwestii obronności, ich zdolności są ograniczone.
Dlatego stado korzysta ogromnie z obecności pasterza, który zapewnia całodobową ochronę, nie odbierając im wolności.
5. Wilki są przez ludzi demonizowane a owce bywają ośmieszane? Czego boją się ludzie?
Napięcie między drapieżnikami a zwierzętami udomowionymi, np. stadem owiec, jest częścią kultury od wieków. Narosło wiele nieporozumień. Prawdziwy obraz wilków i owiec wymaga głębszego zrozumienia niż stereotypy: „wilki to oprawcy” i „owce są głupie”.
Najnowsze badania, prowadzone m.in. z użyciem GPS, monitoringu, EEG i analiz DNA, pokazują fascynującą historię: mamy już ponad 11 tys. lat wspólnej historii owiec i ludzi, a w Europie ponad 8 tys. lat.
Owce migrowały z ludźmi tysiące kilometrów z Żyznego Półksiężyca. To tereny Bliskiego Wschodu czyli dzisiejsza Turcja, Izrael, Liban, Jordania, Cypr, Egipt, Irak, Iran. Ich droga pozwoliła im świetnie się wyspecjalizować. Jeśli interesuje cię prawdziwe oblicze wilczej watahy, możesz skorzystać z doświadczenia Łukasza Długowsiego - tropiciela wilków i założyciela organizacji "Mikrowyprawy"
Historia wędrówki owiec:
- Pierwsza fala: ok. 7 tys. lat temu – ze wschodniego Żyznego Półksiężyca na zachód
- Druga fala: ok. 5 tys. lat temu – ludy pasterskie ze stepów euroazjatyckich
Obecnie w Polsce jest ok. 270 tys. owiec (2023 r.), podczas gdy w latach 80. było ich 5 mln! Tylko 5% pozostało, co robi ogromne wrażenie i rodzi pytanie: co się właściwie stało?
Odpowiedź na to pytanie poznacie podczas programu "Leadersheep na wypasie".
Będzie to okazja, aby porozmawiać o tym czy w długofalowym rozwoju organizacji i zespołów powinny się liczyć tylko wyniki biznesowe? Czy na przykładzie lekcji pasterskich rozumiemy, że ważna jest kultura organizacyjna oraz zrównoważone cele rozwoju organizacji.
6. Jak stado komunikuje się ze sobą i pasterzem. "Milczenie owiec" to hollywoodzki film
„Milczenie owiec” to zdanie używamy często w przenośni, gdy cisza jest złowroga lub rozmówca rezygnuje z dialogu. A jaka jest prawda? Szczęśliwe i zdrowe stado milczy. Jeśli owce idą lub się pasą w ciszy, oznacza to, że wszystkie potrzeby: fizyczne i emocjonalne są zaspokojone.
Owce, które są głośne, lamentują lub wołają:
- czasem szukają swoich młodych w stadzie
- najczęściej reagują na głód lub ból
- w nienaturalnym środowisku, np. na golfowym trawniku obok hotelu, mogą cierpieć, doświadczając problemów żywieniowych podobnych do anoreksji (niedożywienie)
W okresie wprowadzania młodych owiec „owczy onboarding”, stado bywa głośne i jest to normalne.
Owce bardzo wyraźnie komunikują emocje głosem i mimiką. Można je odczytać, obserwując m.in. uszy owiec.
Stres lub izolacja wywołuje u owiec objawy depresyjne, np. opuszczenie głowy, strach przed obcymi, a także agresję lub wycofanie.
7. Owce trzeba poganiać. Co jednak wtedy, gdy "Poganiający" wypala się po trzech dniach biegania dookoła stada?
Wszyscy znamy sceny z westernów: farmer na koniu, a obok stado gonione batem lub kijem. Tylko że… w prawdziwym pasterstwie transhumancyjnym nic takiego nie ma miejsca. Pasterz, który zaczyna dyrektywnie poganiać owce traci szybko siły. Nie przetrwa dłużej niż kilka dni biegając dookoła stada. Takie podejście "do poganiania" źle wpływa na stado, które błyskawicznie oducza się współodpowiedzialności, wzajemnego słuchania i dbania o dobry rytm drogi.
Owce podczas drogi karmią się naturalnie, eksplorując teren i pobierając cenne dla siebie rośliny. Aby były efektywne dla siebie i pasterza, potrzebują iść w rytmie, który jest wynikiem współpracy stada z pasterzem. Poganianie jest dla stada sygnałem "Nie rośniemy - ale wciąż idziemy". Koniec sezonu takiego pasterza, jest oczywiście do przewidzenia. Niższe wyniki i słabsze osiągnięcia przy ogromnej eksploatacji zwierząt i swojej własnej.
Jeśli poganiasz stado:
- owce biegną szybciej, ale nic nie zyskują, ani one ani ty. Nie uczą się, ani nie „oddają” nic w relacji
- zaburzasz rytm stada, niszczysz zaufanie i chęć współpracy
- słabsze i młodsze owce są wtedy eliminowane ze względu na tempo.
- zaburza się budowa stada i nie następuje wymiana generacyjna
- na koniec dnia stado będzie głodne, zmęczone, bez mleka a ty stwierdzisz, że to nie opłacalne zajęcie
Badania potwierdzają dużą wrażliwość owiec na stres, zależnie od wieku i rasy:
- akcja serca wzrasta o 20 uderzeń na minutę, gdy owca nie widzi członków stada
- o 84 uderzenia, gdy zbliża się do niej obcy człowiek lub pies
To pokazuje, jak ważne jest łagodne podejście, cierpliwość i rozumienie naturalnego rytmu stada.
Dlatego w praktyce: cierpliwość, obserwacja i zrozumienie naturalnego rytmu stada dają o wiele lepsze efekty niż przymus.
W skrócie: Nie poganiaj - to stado, a nie maszyna!
Podsumowanie programów "Leadersheep na wypasie" 2021-2025
- 5 lat naszej wspólnej drogi z pasterzami i realnego wsparcia środowiska transhumancji
-
295 dni i 895 km w drodze "na przełaj" ze stadem i pasterzami
-
Ponad 680 uczestników naszych outdoorowych programów.
-
Uczestniczyli w nich managerowie na różnych poziomach odpowiedzialności, od zarządów, HR, zespoły IT, bankowość, transport, usługi, technologie czy produkcję, po sektor społeczny
ONZ ogłosiła 2026 r. Rokiem Pasterzy
- Transhumancja w Karpatach trwa od XIV wieku. Ciekawym przykładem jest Wielki Redyk Karpacki prowadzony przez 5 krajów
- Transhumancja trwa rocznie ok. 180 dni. Od 2022 roku transhumancja ( ze wskazaniem redyku Szczechowiczów) jest wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Polsce
- W 2019 transhumancja została wpisana na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO jako „Transhumance, the seasonal droving of livestock” dotyczyła tradycji w basenie Morza Śródziemnego i Alp.
- W 2023 wpis został rozszerzony. Do grona krajów uwzględnionych w wpisie dołączyły m.in. Rumunia, Francja, Hiszpania i inne.
- W 2025 kolejne państwa, w tym Polska złożyły wspólny wniosek o wpis transhumancji na listę UNESCO.
- Przez ostatnie lata autorka programu Magdalena Kamińska spędziła z pasterzami ponad 295 dni w drodze. Przeszła ze stadem już ponad 895 km drogą na przełaj.
- Magdalena uczy się pasterstwa od sześciu lat i pięciu sezonów pasterskich. W tym czasie nawiązała relacje ze środowiskiem pasterskim, sieć kontaktów. Gromadzi również literaturę z całego świata.