Ciało w ruchu na nierównym terenie pracuje inaczej niż ciało siedzące w sali szkoleniowej. Ocena podłoża, utrzymanie równowagi i bieżące dostosowywanie kroku do zmieniających się warunków wymagają stanu uważności i "emocji bez zakłóceń".
Co nauka mówi o marszu, uwadze i przywództwie?
Wyobraźcie sobie pytanie o wasze przywództwo zadane nie w sali szkoleniowej, tylko w połowie góry, w chwili gdy wraz ze stadem podejmiecie decyzję, dokąd idziecie dalej.
To dlatego pytanie o przywództwo zadane w trakcie marszu trafia głębiej niż to samo pytanie zadane po jego zakończeniu. Rozmowa prowadzona po fakcie odwołuje się do pamięci, czyli do rekonstrukcji doświadczenia. Rozmowa prowadzona w trakcie odwołuje się do samego doświadczenia, w momencie gdy ono trwa.
Jak dla was pracujemy?
Od 2021 roku przeszliśmy ze stadem i pasterzami 900 kilometrów w 295 dniach drogi, a w naszych programach wzięło udział już ponad 700 uczestników min. z zarządów, HR, IT, bankowości, transportu, produkcji i sektora społecznego.
W 2026 roku ONZ ogłosiła Rok Pasterzy, co czyni ten moment dobrym punktem, żeby samemu sprawdzić, czego uczy droga, której nie da się przyspieszyć.
Jeśli wasz zespół mierzy się dziś z niepewnością, zmiennym tempem albo pytaniem, jak budować zaufanie bez przymusu, jedno wyjście w teren powie wam więcej niż kolejne szkolenie w sali.
Zapraszamy was na "Leadersheep na wypasie".
Sprawdźcie dostępne terminy i dołączcie do grupy, która idzie dalej
Co z tego wynika dla managera?
Współczesne przywództwo rzadko przypomina spacer po wytyczonej ścieżce. Częściej jest marszem przez teren, który zmienia się szybciej niż plan.
Chodzenie na przełaj daje ciału i umysłowi realne, powtarzalne doświadczenie tego samego mechanizmu: oceny sytuacji przy niepełnych informacjach, utrzymania równowagi mimo zmiennych warunków i decyzji, którą trzeba podjąć, idąc dalej, a nie stojąc w miejscu.
W naszych programach managerowie:
- idą w tempie, którego nie narzucają
- uczą się czytać sygnały stada zamiast wydawać polecenia
- odkrywają, że zaufanie buduje się krok po kroku
- doświadczają tego jak próba poganiania stada, kończy się chaosem i utratą kontroli
Nie przekładamy zachowań zwierząt ani relacji pasterza ze stadem wprost na relacje managera z zespołem. Pracujemy metodą przy(e)glądania się, patrząc na wartości pasterskiej wędrówki i zadając sobie pytanie, gdzie my, jako managerowie, jesteśmy na własnej drodze z zespołem.
To doświadczenie wymaga otwartości i odwagi spojrzenia na siebie przez pryzmat innego ekosystemu.
Dlaczego akurat zwierzęta stadne?
Metody rozwojowe oparte na obecności zwierząt stadnych mają dłuższą historię niż mogłoby się wydawać. Horse Assisted Education jest wykorzystywana od ponad dwudziestu lat w USA i Europie Zachodniej w szkoleniach liderskich u nas niezwykła praca Agata Wiatrowska
Konie jako gatunek udomowiony, żyjący w stadzie, są ekstremalnie czułe na spójność między tym, co człowiek pokazuje ciałem, a tym, co faktycznie czuje czy zamierza. Reagują natychmiast i bez filtra na niepewność, napięcie czy brak autentyczności w postawie prowadzącego.
Jak już wiecie pracuję bezpośrednio ze stadem owiec wypasanych w otwartej przestrzeni, w rytmie transhumancji, tradycji sezonowej migracji stad, która w Karpatach trwa od czternastego wieku i w 2019 roku została wpisana na listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Transhumancja trwa rocznie około 180 dni, a droga, którą przechodzi nasze stado, to sporo kilometrów podczas dwóch dorocznych redyków oraz do 12 kilometrów dziennie podczas zwykłego wypasu.
Co wiadomo o owcach?
W popularnym przekonaniu owce uchodzą za zwierzęta bezrefleksyjne, podążające ślepo za każdym, kto stanie na ich drodze. Badania temu przeczą. Zespół Laury Avanzo i Jennifer Morton z University of Cambridge wykazał, że owce radzą sobie z testami poznawczymi, które sprawiają trudność np. małpom, w tym z zadaniami wymagającymi elastycznego przełączania się między zasadami rozpoznawania nagrody.
Owce rozpoznają też twarze, w tym twarze nieznanych sobie osób, z około 80% skutecznością, a swoich opiekunów rozpoznają bez wcześniejszego treningu. Pamiętają nawet 50 innych zwierząt i obrazów przez okres do dwóch lat.
Owce nie idą za obcą osobą, nawet jeśli ta próbuje odtworzyć głos czy zachowanie pasterza. Idą za kimś, kogo znają po głosie, geście, zapachu i sposobie poruszania się, budowanym przez wspólnie przechodzoną drogę.
Stado ma wysoki poziom wewnątrz-sterowności i doskonale wie, dokąd zmierza, a mimo to wybiera iść razem z człowiekiem, który jest częścią stada, a nie osobno.
Poganianie stada nie przyspiesza drogi, tylko ją niszczy. Zaburza rytm, obniża zaufanie, wyklucza słabsze i młodsze zwierzęta ze względu na tempo, a na koniec dnia zostawia stado głodne i zmęczone.